Ten blog niekoniecznie przedstawia prawdziwe osoby lub wydarzenia. Intencją autora nie jest i nigdy nie było obrażanie wyśmiewanie kogokolwiek. Wyobraźmy sobie więc lekarza...
Blog > Komentarze do wpisu

Pokorne ciele?

Kobieta choruje na schizofrenię od lat. Chorobę widać już na pierwszy rzut oka - ekscentryczne ubranie, dziwaczny makijaż i dosyć odmienne zachowanie.
Regularnie chodzi do poradni i przyjmuje leki.
Już od dziesięciu lat nie ląduje w szpitalu psychiatrycznym - choroba zjada ją bardzo powoli, ale sukcesywnie.

Na wizytach nie skarży się, nie narzeka. A przecież miałaby na co: mieszka sama, ma cholernie marną rentę, której część wysyła schorowanej siostrze.

"Pani Kasiu, jak sobie pani radzi z tym wszystkim?"-takie idiotyczne pytanie to mogę zadać tylko ja, ale jak już się zaczęło:
"Przecież pani nie ma wcale pieniędzy ani żadnej rodziny, która mogłaby pomóc - skąd pani bierze te ładne ubrania?" (ubrana w niczego sobie ciuchy, ale w szalonej kompozycji)

"Oj panie doktorze - ja to biedna jestem, nie mam pieniędzy. Religijna też jestem i proboszcz z parafii mi pomaga, bo to dobry człowiek. Siostrzyczki zakonne mi pomogą w sprzątaniu, ksiądz da na ubrania, na chleb. Jakoś mi się kręci.
Ale ja nie wiem czy mnie Pan Bóg nie wyklnie, bo ja nie tylko od księdza pomoc przyjmuje. Świadkowie Jehowy mi kuchnie wyremontowali i nowe ubrania przynoszą. Łóżko też mi kupią.
I tak jest, że raz ksiądz, raz oni, a człowiek żyje sobie. Czasami nawet tego samego dnia mi jedni po drugich jedzenie przynoszą.

A jedni nie wiedzą o drugich, bo pewnie by przestali pomagać.

Ale to nie jest grzech - to taka choroba przecież: schizofrenia - rozdwojenie jaźni.
Nie grzech."

Oczy mi wylazły z podziwu.

poniedziałek, 25 października 2010, doubletwain

Polecane wpisy

  • Mogę zostać sponsorem.

    Mogę zostać sponsorem, ale nie z własnej woli. Pewnego dnia przyjdzie do mnie kontroler z NFZ, może chirurg albo nefrolog, i sprawdzi moją psychiatryczną dokume

  • Upadek Ikara.

    Przecież miała rodzinę. Od roku mieszkała w kurniku. Była stara. W sumie kogo obchodziło ile dokładnie miała lat - sama przecież już zapomniała, kiedy się urodz

  • Ksiądz.

    Historia mało medyczna, ale bardzo prawdziwa. W sumie nie byłoby jej gdyby nie to, że jeżdżąc karetką zwiedziłem niejedną prowincję zadupia. To był dobry probo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.pool85-50-78.dynamic.orange.es
2011/02/02 16:26:41
Witam, przeczytałem powyższy wpis i chciałbym napisać na jego podstawie opowiadanie. Czy niemiałby pan nic przeciwko temu, gdyby udało się je w przyszłosci wydrukowac? Jeżeli ma pan jeskies pytania prosze piszać: rafalhetman@gmail.com
-
Gość: swieras, 188.93.162.*
2011/02/02 17:02:34
padlem. jak siedzialem tak padlem.
-
2011/02/02 21:34:06
Proszę bardzo. Ta historia może posłużyć za bazę do opowiadania ;)
Pozdrawiam
-
Gość: , *.pool85-50-74.dynamic.orange.es
2011/02/04 15:59:29
Dzięki za pozwolenie!