Ten blog niekoniecznie przedstawia prawdziwe osoby lub wydarzenia. Intencją autora nie jest i nigdy nie było obrażanie wyśmiewanie kogokolwiek. Wyobraźmy sobie więc lekarza...
Blog > Komentarze do wpisu

Wakacje

Nareszcie wakacje. Smażę się na zagranicznej plaży. Nienawidzę słońca, ale skoro już za nie zapłaciłem, to sobie wytopię tłuszcz i zrobię kilka zdjęć, w czasie kiedy cała reszta mojej rodziny będzie delektowała się tą cholerną patelnią.
Mimo wszystko jednak jest to relaksujące. Zero pracy, myśli błądzą od drinka do drinka, od ujęcia do ujęcia.

Telefon...
Dlaczego ja go nie wyłączyłem?

"Dzień dobry. Jak dobrze, że pan odbiera. Tutaj policja. Chcielibyśmy pana przesłuchać w pewnej sprawie korupcyjnej"
-Ale ja jestem na wakacjach, daleko od Polski. Mam przerywać urlop??? No co pan?

"Nie, my tego nie sugerujemy, nie, nie. W żadnym wypadku nie. Sprawa dotyczy doniesienia jakie na złożono na pana. Ponoć chciał wymusić korzyść majątkową w zamian za przyjęcie do oddziału psychiatrycznego."

-Eeeee, jaką korzyść, ale o co chodzi? Kto, jak?

Człowiek zastanawia się nagle, czy nie jest w jakiejś ukrytej kamerze. Przecież z zasady nie biorę. Nie biorę nie dlatego, że jestem taki kryształowy. Nie. Nie biorę, bo uważam, że nie warto ryzykować.
A tu taki kwiatek.

"Jeśli nie stawi się pan na przesłuchanie na policji, sprawa zostanie skierowana od razu do prokuratury i będzie pan sobie z nimi sprawy załatwiał. Miłego urlopu"

Genialnie. W połowie tropikalnego grzania dupy policja mi się chce do niej dobrać.


Cudem udało mi się od policjanta wydostać imię i nazwisko osoby, która złożyła na mnie doniesienie.
Szybki telefon do kolegów z pracy z pytaniem o kogo chodzi - niech sprawdzają dokumentację - i staję przed faktami.

Śmiesznymi trochę faktami, bo szpital psychiatryczny to ostatnie miejsce, gdzie brałoby się łapówki za przyjęcie do oddziału. Tutaj raczej powinno się zarabiać na wypuszczaniu.

A ten osobnik pił przez 2 tygodnie. Przyszedł na izbę przyjęć nawalony w cztery dupy i rzucając na około błotem, zażądał natychmiastowej hospitalizacji na psychiatrii.
Brak jakichkolwiek wskazań do leczenia - wyleciał z hukiem. Badanie odbyło się w obecności świadków - pielęgniarki i sanitariusza.

Teraz osobnik poszedł sobie na policję, aby się zemścić na "chuju w białym kitlu"
Złożył doniesienie, po czym więcej się nie pokazał.
Powiedział, że lekarz zażyczył sobie całe 500 za przyjęcie do szpitala.
Musiałbym chyba na łeb upaść, żeby od żula nie mającego 5zł na nalewkę, żądać 500.

Policja z radością zakłóciła mi wakacje, mimo tego, że sami przyznali, że sprawa dla nich jest jasna, bo składający doniesienie nie jest wiarygodny, a na dodatek  nie stawił się na przesłuchanie (znowu zapił?).
Moim przypadkiem zajmował się specjalny wydział korupcyjny w prokuraturze okręgowej. Taki jestem ważny.
Jeszcze przez 2 miesiące utrzymywałem stały kontakt z prokuraturą, do czasu kiedy postępowanie zostało umorzone.

"Facet, nie próbuj zakładać mu sprawy o zniesławienie, bo to Ci nic nie da, a jedynie zamęczy Cię to łażenie po sądach."

Błoto i gówno każdy może rzucić.

poniedziałek, 25 października 2010, doubletwain

Polecane wpisy

  • Mogę zostać sponsorem.

    Mogę zostać sponsorem, ale nie z własnej woli. Pewnego dnia przyjdzie do mnie kontroler z NFZ, może chirurg albo nefrolog, i sprawdzi moją psychiatryczną dokume

  • Upadek Ikara.

    Przecież miała rodzinę. Od roku mieszkała w kurniku. Była stara. W sumie kogo obchodziło ile dokładnie miała lat - sama przecież już zapomniała, kiedy się urodz

  • Ksiądz.

    Historia mało medyczna, ale bardzo prawdziwa. W sumie nie byłoby jej gdyby nie to, że jeżdżąc karetką zwiedziłem niejedną prowincję zadupia. To był dobry probo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pralka, 194.181.191.*
2011/02/02 16:01:17
hahaha, srogie