Ten blog niekoniecznie przedstawia prawdziwe osoby lub wydarzenia. Intencją autora nie jest i nigdy nie było obrażanie wyśmiewanie kogokolwiek. Wyobraźmy sobie więc lekarza...
Blog > Komentarze do wpisu

Żono moja

Pił ponad miesiąc. Wszystko co zawierało alkohol lub co było przez niego podejrzewane o taką zawartość.
Przestał pić i dosyć szybko trafił na izbę przyjęć w eskorcie policji i pogotowia ratunkowego.
Zwinęli go, kiedy bez opamiętania szalał po autobusie komunikacji miejskiej.

Mając za plecami nieskrywane uśmieszki policjantów i ratowników usiadł na kozetce i z wielkim namaszczeniem położył obok siebie zniszczoną skórzaną kurtkę, zwiniętą w dziwny tobołek.

"To moja żona"-powiedział-"Ona teraz jest niewidzialna, ale muszę się nią opiekować.
Wszystko przez tych pierdolonych studentów z uniwerku. Piła z nimi i oni ją czymś zaprawili. Jakąś substancję dostała i się, kurwa, zrobiła niewidzialna."

Kontynuował swoją opowieść roztrzęsiony i praktycznie bez zachęty ze strony personelu.

"Ona zniknęła, ale było słychać jej głos. I ja jej tak szukałem, prosiłem, żeby do mnie przyszła.
I przyszła. Wlazła mi pod kurtkę i prosiła tym swoim cienkim głosikiem: podrap mnie za uszkiem, kochaniutki, podrap mnie za uszkiem, podrap mnie w plecki, bo mi tak niedobrze. To ja ją drapałem, pocierałem, pocierałem i pocierałem.
A ona się, kurwa, zamieniła, pewnie od tego ciepła, w jakąś grudkę ziemi, co mi piszczała spod kurtki.
Wtedy wpadłem na pomysł, że ją do lekarza zawiozę, bo chora pewnie jakaś. Pierdolone studenty babę mi struły.
I wiozłem ją autobusem.
I musiałem ją pocierać, bo mi, kurwa, piszczała jak tego nie robiłem, a ludzie się wtedy głupio gapili. Wstyd mieć takie piszczenie pod kurtką.

Pocierałem i pocierałem, aż tu patrzę... a tej kurwie ręce i nogi takie wyrosły i mi w pizdu spierdoliła spod ubrania.

Jak zaczęła jebana zapierdalać po rurach w tym autobusie. I tam i tu, i tam i tu. W tył, w przód, po dachu. Tylko jej oko na mnie łypało jak tak zapierdalała. Goniłem gadzinę dobre 15 minut, aż ją dopadłem przy kasowniku. I dobrze, że pogotowie ją tu przywiozło na leczenie. Już ją namówiłem, żeby się zgodziła, tylko pizda znowu jest niewidzialna."

Pacjenta przyjęto na oddział psychiatryczny męski, grudkę na oddział kobiecy.

Rano było lepiej.

poniedziałek, 25 października 2010, doubletwain

Polecane wpisy

  • Mogę zostać sponsorem.

    Mogę zostać sponsorem, ale nie z własnej woli. Pewnego dnia przyjdzie do mnie kontroler z NFZ, może chirurg albo nefrolog, i sprawdzi moją psychiatryczną dokume

  • Upadek Ikara.

    Przecież miała rodzinę. Od roku mieszkała w kurniku. Była stara. W sumie kogo obchodziło ile dokładnie miała lat - sama przecież już zapomniała, kiedy się urodz

  • Ksiądz.

    Historia mało medyczna, ale bardzo prawdziwa. W sumie nie byłoby jej gdyby nie to, że jeżdżąc karetką zwiedziłem niejedną prowincję zadupia. To był dobry probo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: