Ten blog niekoniecznie przedstawia prawdziwe osoby lub wydarzenia. Intencją autora nie jest i nigdy nie było obrażanie wyśmiewanie kogokolwiek. Wyobraźmy sobie więc lekarza...
Blog > Komentarze do wpisu

Upadek Ikara.

Przecież miała rodzinę.

Od roku mieszkała w kurniku. Była stara. W sumie kogo obchodziło ile dokładnie miała lat - sama przecież już zapomniała, kiedy się urodziła. Nie wiedziała gdzie jest, kim jest i co się dzieję. Prawie nie jadła, piła mało.

Mieszkała w kurniku od roku.

Przecież miała rodzinę.

Rok temu rodzina, po wizycie pracowników MOPS, zadeklarowała na piśmie przejęcie całkowitej opieki na mamusią/babcią.

Fajnie. MOPS miał papier. Już nie musieli się tam pojawiać.

Mieszkała w kurniku.

Sąsiedzi zawiadomili policję. Zabrało ją pogotowie ratunkowe.

Na SOR umyli ją, zbadali.

Nie miała mięśni, o tkance tłuszczowej nie można w ogóle wspominać.

Całe ciało pokrywały setki sączących się ran i ranek, których główną zawartością oprócz ropy, były kurze pióra.

Przecież mieszkała w kurniku.

Przecież miała rodzinę. Dwadzieścia metrów dalej od kurnika. W domu.

Umarła w czystym łóżku.

 

Tłumaczyli się, że była agresywna, że błądziła, że musieli sobie jakoś radzić.

Nie chciała jeść. Karmiona pluła jedzeniem w twarz.

Nigdy nie byli z nią u lekarza. Nawet nie odwiedzili rodzinnego, nie wspominając o psychiatrze.

Gdyby to zrobili może teraz byłaby spokojną, zdziecinniałą babeczką siedzącą w kącie i uśmiechającą się do siebie.

I nie miałaby piór.

--------------------------------------------------------------------------

Społeczeństwo się starzeje, bo medycyna się rozwija.

Większość ludzi w podeszłym wieku ma mniejsze lub większe objawy otępienne.

Zapominają, błądzą, czasami mają halucynacje słuchowe, wzrokowe. Zmienia się im osobowość - stają się podejrzliwi i wrogo nastawieni woboc swoich rodzin/opiekunów. Robią się po prostu niewygodni.

I teraz najczęstszym modelem postępowania tych młodszych jest zamiatanie problemu pod dywan - czekanie na cud, niewiadomoco, śmierć?

Wszystko się pogarsza trwając latami. Bez interwencji lekarskiej, bez wizyty u psychiatry/neurologa.

Potem wzywają karetkę, bo babka już tylko łazi z nożem po nocach, wypuszcza gaz albo ucieka z domu. Czasami nie je od kilku tygodni/miesięcy.

"Weżcie ją do szpitala, zróbcie coś"

A nie można było zacząć chodzić z babcią do lekarza już 3-4 lata temu?

Może wtedy nigdy nie odmówiłaby przyjęcia posiłku, może przesypiałaby spokojnie całe noce, może uśmiechałaby się do siebie zamiast żyć w psychotycznym lęku całymi latami?

Jasne! W szpitalu mamy umyć wam mamę, nakarmić, zmieniać jej pościel. Wam się nie chciało w domu tego robić?

Ustawienie leków zajmuje kilka dni. Leczenie waszych zaniedbań może zająć dwa tygodnie.

Dlaczego więc nie stawiacie się po chorą już od pół roku? Dlaczego podajecie fałszywe dane kontaktowe, żebyśmy nie mogli was odnaleźć?

Dlaczego musimy szukać was z pomocą policji?

 

Powszechnie uważa się, że szpitale to jednostki opiekuńcze - szczególnie oddziały psychiatryczne. Tam sobie babcia/dziadzio poleżą pół roku, może dłużej, a my sobie będziemy kasować jej emeryturę.

Tak. Kasować emeryturę! Najlepszym sposobem na ściągnięcie rodziny w odwiedziny do starej otępiałej babci nie jest Policja.

Wystarczy załatwić przekierowanie emerytury do szpitalnego depozytu.

Gości masz babciu. Przyjechali. Popatrz!

Położenie starszej dementywnej osoby w szpitalu powinno być ostatecznością, bo stres jaki jej fundujemy może tylko pogorszyć jej stan.

Przecież ona ledwie  rozpoznaje swoje rodzinne otoczenie i już z tego powodu odczuwa wielki niepokój i lęk, a my chcemy wpakować ją w obce środowisko? Jeśli tylko można unikajmy hospitalizacji osób z otępieniem.

 

Co w takim razie?

Wystarczy zwrócić uwagę na to, że coś złego się dzieje z babcią/dziadkiem, matką/ojcem i odpowiednio szybko zaregować wizytą u lekarza.

I zacząć myśleć o tym, że prędzej czy później trzeba będzie zorganizować opiekę dla starszej osoby. Zapoznać się z lokalnymi możliwościami. Nie zamiatać problemu pod dywan. On nie zniknie, ale z czasem się tylko nasili.

I wtedy szpital nie będzie potrzebny. I babcia może będzie się uśmiechać.

 

Banał?

Tak, ale bez piór.

 

 

 

 

 

sobota, 12 lutego 2011, doubletwain

Polecane wpisy

  • Mam branie.

    7.00, telefon dzwoni radośnie. -Halo, słucham -Ty, chuju. Wracaj do roboty nierobie. -A z kim mam przyjemność? -Twoim pacjentem jestem. Teraz dzwonię z oddziału

  • Na dobre i na złe.

    Pana policjanta zapamiętałem dokładnie. Przyjrzałem sie mu w złości, kiedy z mściwym uśmiechem wypisywał mi mandat na najwyższą kwotę w widełkach. 500 i 10 pkt?

  • Mortal Combat

    Zwyczajny dzień w niezwyczajnej poradni zdrowia psychicznego. Ci sami znani pacjenci, te same problemy ludzi, których samopoczucie leci na pysk z powodu jesieni

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: cloudy, 178.73.26.*
2011/02/12 16:29:05
nie jestem w stanie kliknac "lubie to"
-
Gość: MarlenaD, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/02/12 20:02:12
strasznie to jest smutne. trzeba jednak o tym mówić.
P.S. od 2lat próbuje znaleźć środki na realizacje kampanii społecznej-edukacyjnej dot. zdrowia osób starszych. Nikt nie chce w to zainwestować. Słaby target. Szlak mnie trafia.
-
Gość: , *.szczecin.mm.pl
2011/02/13 21:53:48
lekarz z powołania! nie znam lekarza- autora, ale podziwiam!
-
Gość: Ola_Belfast, 217.41.240.*
2011/02/16 18:24:12
Pozdrawima z Belfastu.
Straszne co piszesz ale jakie prawdziwe...
Tu to bys sie przerazil: na kazdym rogu private nursing home,ciezkie pieniadze ludzie za ta `opieke` placa...
Pracowalam nawet w jednym:horror...
Otepienie,strach,stres,agresja, wyzywanie sie przez staff. Co dopiero przechodza ci biedni starsi ludzie??
Mimo,ze z rodzicami rozowo nigdy nie mialam `przez` ta prace bede sie nimi opiekowac do konca zycia.
Jak to sie rozni w zaleaznosci od kraju: w Chinach zamykaja dzieci za zaniedbanie obowiazkow wobec rodzicow/starszych z rodziny a tu: wszystko wygodnie,slodkosci dla mamy przekazywane w biegu przez care asystenta...
-
Gość: Ola_Belfast, *.librariesni.org.uk
2011/05/31 16:28:16
Halo doktorze czy zyjesz? ;)
-
2011/07/13 23:51:28
kapitalny styl pisania i tresc jest,szkoda ze zaniedbal Pan bloga,serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje ze jeszcze jakis text Pan popelni;)